Warszawa, 14.03.2003

Sytuacja pozarządowych organizacji charytatywnych w Warszawie jest bardzo trudna. Budżet miasta przeznaczył na opiekę społeczną zaledwie 3,4 mln zł, a potrzeby są o 6 mln zł wyższe. Debaty nad budżetem trwają. Tymczasem niepewny jest los stołecznych świetlic Caritas oraz noclegowni prowadzonych przez Wspólnotę Chleb Życia siostry Chmielewskiej.

Jeśli Rada miasta nie przeznaczy dla organizacji pozarządowych brakujących 6 mln zł, od końca kwietnia nie będą one miały pieniędzy na eksploatację budynków i pensje dla pracowników. Termin na uchwalenie budżetu miasta mija 30 marca.

– Spośród 400 wniosków organizacji pozarządowych o dotacje, do tej pory rozpatrzono zaledwie 60, głównie organizacji zajmujących się bezdomnymi i niepełnosprawnymi – powiedział KAI ks. Mirosław Jaworski dyrektor Caritas archidiecezji warszawskiej, który zasiada w komisji rozpatrującej wnioski. Na dofinansowanie czekają organizacje zajmujące się niepełnosprawnymi i dziećmi. Większość nie ma jeszcze podpisanych umów z miastem, co oznacza, że od trzech miesięcy nie mają pieniędzy na opłacanie eksploatacji budynków i płace dla pracowników. Na przykład Caritas archidiecezji warszawskiej prowadzi 5 świetlic socjoterapeutycznych dla dzieci i jeden klub młodzieżowy. – Mamy podpisaną umowę z miastem na dofinansowanie naszych noclegowni dla bezdomnych, ale nie otrzymujemy ani złotówki na inne placówki, np. na świetlice – mówi ks. Jaworski.

Wspólnota Chleb Życia, która prowadzi noclegownie i domy dla bezdomnych, także boryka się z trudnościami. – Miasto podpisało z nami umowę na cztery miesiące, mamy więc pieniądze do końca kwietnia – mówi s. Małgorzata Chmielewska. – Nie wiadomo jednak co będzie w maju – dodała.

Siostra przypomina, że pieniądze otrzymywane od miasta to zaledwie 30 proc. całego rocznego budżetu noclegowni. – Wydajemy je tylko na utrzymywanie budynków i płace dla pracowników. Jedzenie, ubrania, leki czy transport opłacamy dzięki ofiarności sponsorów, których sami szukamy – podkreśla. – Uważamy, że nie można prosić ludzi, by dawali nam środki na pokrycie kosztów, które powinny być pokrywane z podatków. To tak, jakbyśmy chcieli warszawiaków opodatkować dwa razy – twierdzi s. Małgorzata.

W ubiegłym roku miasto przeznaczyło na opiekę społeczną 9,6 mln zł. Umowy z organizacjami pozarządowymi podpisywane były już w styczniu, ponieważ dopiero od tej daty można korzystać z otrzymanych pieniędzy.

Nie wolno regulować zaległości płatniczych z miesięcy poprzedzających podpisanie umowy. Im później podpisana umowa, tym większe długi, których nie ma z czego spłacić. – Poprzednie władze samorządowe, mając na uwadze te przepisy, podpisywały z nami umowy już na początku roku – przypomina s. Chmielewska. Jej zdaniem, zaistniała sytuacja jest wynikiem tarć politycznych zarządzie Warszawy, a konsekwencje tych tarć ponoszą najbiedniejsi. – Nawet te 3,4 mln zł można było rozdać szybciej i sprawniej – twierdzi s. Chmielewska.

Dlaczego więc miasto nie podpisuje tych umów? Jako główny powód pojawia się brak uchwalonego budżetu Warszawy. Prace nad nim trwają od 15 listopada 2002 ub. r., kiedy projekt został złożony do Rady Miasta Stołecznego Warszawy i Regionalnej Izby Obrachunkowej. Termin uchwalenia budżetu upływa 30 marca. W projekcie na realizację zadań pomocy społecznej przez organizacje pozarządowe przeznaczono zaledwie 3,4 mln zł, choć ubiegłoroczne wydatki wyniosły 9,6 mln zł. – Stąd też wynikło opóźnienie w podpisywaniu umów z organizacjami charytatywnymi oraz zawieranie ich do 30 kwietnia 2003 r. – twierdzi Mirosław Starzyński z warszawskiego Biura Polityki Społecznej. – Umowy, które w ubiegłym roku podpisywano już w styczniu, w tym roku zaczęto podpisywać od 10 lutego w pierwszej kolejności z organizacjami zajmującymi się osobami bezdomnymi – przypomniał.

Władze miasta zapewniają, że dalsze umowy będą podpisywane, jeśli Rada uchwali budżet z autopoprawką prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który zwiększył kwotę przeznaczoną na realizację zadań pomocy społecznej przez podmioty nie zaliczone do sektora finansów publicznych o brakujące 6 mln zł.