Dzień Mamy świętowaliśmy w dniu samego święta to jest 26 maja. Przygotowaliśmy dla naszych mam kwiatki oraz karneciki z życzeniami. Uroczyste wręczenie upominków miało miejsce zaraz po nabożeństwie majowym, na które zaprosiliśmy nasze rodzicielki.

Zaraz po Święcie Mamy nadszedł długo wyczekiwany Dzień Dziecka. Świętowanie rozpoczęliśmy już 31 maja. Wychowawcy zabrali nas na kręgielnie. Większość z nas była tam po raz pierwszy, ale już można mówić o odniesionych sukcesach bo udawało nam się trafiać w tor i zbijać kręgle. Zabawę umiliły nam zimne napoje i frytki. Młodsi, którzy nie radzili sobie z kulami mogli ten czas spędzić w Hop Siup i bawić się wspinaczką po różnych zakamarkach tego pomieszczenia oraz tonąć w kolorowych piłeczkach.

Następnego dnia tj. 1 czerwca zebraliśmy się w świetlicy. Wychowawcy podzielili nas na grupy wiekowe – młodszych i starszych. Gimnazjaliści udali się na imprezę organizowaną w Teatrze Wielkim. Tam obejrzeli „Straszny Dwór”, a następnie uczestniczyli w poczęstunku i rozdaniu prezentów. Młodsi natomiast pojechali odwiedzić siostrę Michalinę na ulice Czerniakowską gdzie czekała na nich słodka niespodzianka. Kolejna atrakcją było ZOO, a na końcu jeździli konno w Szkółce Jeździeckiej na Bródnie.

Obchody Dnia Dziecka zakończyła wycieczka zorganizowana 8 czerwca w gospodarstwie agroturystycznym w Kawęczynie. Udaliśmy się tam dwupiętrowym autokarem. Po krótkim spacerze gospodarze zaprosili nas na posiłek i poczęstowali pieczoną kaszanką, kiełbasą oraz ciastem i napojami. Następnie zwiedzaliśmy okolicę. Była tez przejażdżka bryczkami w które zaprzęgnięte były konie. Przejażdżce towarzyszył mały źrebaczek, który puszczony luzem ścigał się z naszym wozem. To było bardzo zabawne. Następnie przewodnik oprowadził nas po zabytkowych młynach oraz pokazał domek, w którym odtworzono dawne przedmioty codziennego użytku wraz z wyposażeniem izby używane przez naszych pra pra pra pra dziadków. Później spacerowaliśmy nad stawem i w lesie. Następnie zwiedziliśmy skansen. Dowiedzieliśmy się jak kiedyś pieczono chleb. Nie ominęła nas przyjemność degustacji ciepłego chleba. Ostatnim punktem programu była dyskoteka, którą prowadził prawdziwy DJ. Zabawa była przednia. Kiedy myśleliśmy, że to już koniec wycieczki okazało się, że czeka nas jeszcze jedna frajda – uczta w Mc' Donaldzie.

Po powrocie do świetlicy otrzymaliśmy losy. Każdy z nich miał cyfrę, która ustalała kolejność wejścia do sali. W środku czekały na nas niespodzianki. Wychowawcy stwierdzili, że będziemy bardziej zadowoleni gdy będziemy indywidualnie wybierać sobie prezenty. Nasi opiekunowie mieli rację wszyscy wyszli zadowoleni i w radosnym nastroju wrócili do domów. I tak zakończyliśmy świętowanie Dnia Dziecka. Nie możemy się doczekać przyszłorocznych niespodzianek. Jak dobrze być dzieckiem…

Już zapasem wakacje, ale póki co podciągamy oceny i skupiamy się na nauce, choć piękna pogoda nie pomaga nam w tym. W wakacje część z nas jedzie do Broku nad Bugiem, a część do Stegny nad morzem.

Po wakacjach napiszemy znów co u nas słychać.

Pozdrawiamy!