Wakacje niestety już za nami lecz pozostały nam po nich cudowne wspomnienia. Część z nas wyjechała na kolonie organizowane przez Caritas AW, które pozwoliły  się wyszaleć i naładować energię na nadchodzący rok szkolny. Wiele atrakcji czekało na dzieci  także w Warszawie.

Byliśmy częstym gościem w Parku Szczęśliwickim, w którym mogliśmy korzystać z licznych  wakacyjnych atrakcji takich jak: kolejka grawitacyjna, pontony, odkryty basen  i plac zabaw wraz z miejską siłownią. To przyjemności, które przypadły nam do gustu najbardziej.

W gorący lipcowy dzień wybraliśmy się na wycieczkę rowerową zakończoną piknikiem. Własnoręcznie przygotowane mini kanapeczki, owoce i soki były przysmakiem dla nas i dla zwabionych zapachem pszczół. Do domów wróciliśmy radośni i mocno przypieczeni słońcem.

Zwiedzanie stadionu Legii było atrakcją przygotowaną z myślą o chłopcach, którzy są fanami warszawskiej drużyny piłkarskiej. Oprowadzeni po trybunach i wszelkich zakamarkach mogliśmy poczuć się jak światowi piłkarze. Zapamiętaliśmy każdy szczegół tej wycieczki i każde słowo przewodnika.

Udaliśmy się także do kina na komedię przygodową Pt  „Jak wytresować smoka”? Akcja filmu działa się w legendarnym świecie wikingów i dzikich smoków. Historia opowiadała o dzielnym nastolatku walczącym ze smokami, który jednego z nich nauczył wykonywania określonych czynności. To stało się szansą dla całego plemienia. Wartka akcja filmu wymagała od nas skupienia i refleksji.

Odwiedziliśmy Muzeum Sztuki Nowoczesnej i wzięliśmy udział w warsztatach „Czy sztuka musi być piękna?” Podczas lekcji wspólnie zastanawialiśmy się nad pojęciem znaczenia piękna. Szukaliśmy na wystawie prac, które mogą uchodzić za brzydkie. Zastanawialiśmy się, czy rzeczywiście takie są i od czego zależy to jak je odbieramy.

Skorzystaliśmy z zaproszenia i udaliśmy się do Domu Kultury Rakowiec na przedstawienie pt. „Cmok”. Przezabawny pomysł na historię o Szewczyku walczącym ze smokiem bardzo nam się spodobał i wywołał salwy śmiechu na całej widowni. Były momenty, gdy aktorzy również płakali ze śmiechu.

Kilkukrotnie wybraliśmy się do Ogrodu Jordanowskiego, w którym jak zwykle zastać można było wiele atrakcji przewidzianych dla najmłodszych. Liczne drabinki, huśtawki, trampoliny, zjeżdżalnie, piaskownice i karuzele powodowały, że nie trudno było o wakacyjny zawrót głowy. Szaleństwom nie było końca. Równie atrakcyjny był dla nas plac zabaw przy Stadionie Narodowym stworzony na plaży.

Rejs statkiem po Wiśle był długo wyczekiwaną atrakcją . Z pokładu można było podziwiać „dziką” Wisłę po praskiej stronie, panoramę Starego Miasta, przepłynąć pod kilkoma stołecznymi mostami i obejrzeć najbardziej charakterystyczne obiekty w stolicy – Grubą Kaśkę, Stadion Narodowy, Zamek Królewski i nowoczesne Centrum Nauki Kopernik.

Huczną dyskoteką i wyjściem do kręgielni zakończyliśmy wakacje i powitaliśmy nowy rok szkolny.