LETNI CZAS W ŚWIETLICY

Wakacje to czas radości i odpoczynku. Dzieci spędzały czas wolny od nauki na wyjazdach a także bawiąc się z koleżankami i kolegami w świetlicy. Urządzaliśmy wycieczki po Warszawie. Zwiedzaliśmy Sejm, Ogród Botaniczny, Łazienki Królewskie, Stare Miasto, Fontanny. Byliśmy w Warszawskim ZOO, w Parku Linowym oraz innych atrakcyjnych placach zabaw gdzie dzieci nabierały sprawności fizycznej. A gdy mocno świeciło słońce to milusińscy chłodzili się w basenie i w klimatyzowanym kinie. Nie zabrakło kulinarnych atrakcji w miejscu. Samodzielnie przygotowana pizza i spaghetti smakowała jak podróż do Włoch. Dużym wydarzeniem był przelot samolotem na trzydniową wycieczkę do Gdańska. Dla większości dzieci było to wyjątkowe przeżycie gdyż lecieli po raz pierwszy samolotem i jechali szybkim pociągiem – Pendolino a niektórzy po raz pierwszy widzieli nasze Polskie Morze Bałtyckie. Cieszyły nas uśmiechnięte buzie.

Wszystkim dzieciom życzymy sił i zapału do nauki w nowym roku szkolnym. Serdecznych przyjaźni.

RELACJE DZIECI

Na wakacje wyjechałam do Mikoszewa na kolonie zorganizowane przez Caritas A.W.

W Mikoszewie bardzo mi się podobało. Chodziłam na plaże, kąpałam się w morzu i w basenie. Mieliśmy atrakcyjnie zorganizowany czas. Poznałam nowe koleżanki.

W drugiej połowie sierpnia wyjechałam z całą świetlicą do Gdańska. Było to dla mnie duże przeżycie gdyż lecieliśmy z Warszawy do Gdańska samolotem a wracaliśmy super szybkim pociągiem Pendolino. Gdańsk mnie bardzo zachwycił, mieliśmy słoneczną pogodę. W Gdańsku zwiedzaliśmy PGE Arena Gdańsk, Stare Miasto, Kościół Mariacki, Muzeum Zegarów Wieżowych ( z wieży roztaczał się przepiękny widok na całe miasto, na Koło Młyńskie na którym jeździłam). Przez te dwa dni udało nam się częściowo poznać Gdańsk i jego piękne zakątki. Chętnie bym tam wróciła i jeszcze raz przeżyła wspólne chwile z koleżankami i kolegami ze świetlicy.

                                                                       Klaudia

Moje wakacje były fajne, przyjemne i wesołe. Byłem w Mikoszewie i w Gdańsku. Fajnie tam było bo byłem na Kole Młyńskim. Jeździłem na super szybkich samochodzikach elektrycznych. Jak byłem na Kole Młyńskim to widziałem cały Gdańsk. Moczyłem nogi w morzu i łapałem meduzy, które wyglądały jak galaretka. Budowałem zamki z piasku i grałem na piasku.

                                                                                              Konrad i Łukasz