19 lipca rozpoczął się w Stegnie drugi, 14-dniowy turnus i będzie trwał do 2 sierpnia. Przyjechało 120 dzieci z Warszawy oraz z okolic Grójca, Siedlec i Grodziska. Podobnie, jak w poprzednim turnusie, dzieci rekrutują się głównie z rodzin ubogich i dysfunkcyjnych. Korzystają z wypoczynku wakacyjnego bezpłatnie, lub za niewielką odpłatnością. Jest to możliwe dzięki wsparciu instytucji rządowych i samorządowych, kuratorium oświaty, osób prywatnych i zaangażowaniu środków Caritas AW pochodzących z ofiar parafian.

Dzieci zostały podzielone na 10 grup. Każda ma swojego wychowawcę. Dobrze, że jest chociaż dwóch panów, którzy opiekują się najstarszymi chłopcami. Dziewczętami i młodszymi chłopcami zajmują się panie wychowawczynie.

Po rozdzieleniu domków i rozpakowaniu bagażu odbył się powitalny apel, na którym p. kierownik, ta sama co w poprzednim turnusie, Bogusława Bujalska wszystkich serdecznie przywitała, przedstawiła wychowawców i ogólny plan dnia. Następnie uczestnicy koloni zostali zapoznani z regulaminem. Najkrócej mówiąc obowiązkiem kolonisty jest: mieć dobry humor, utrzymywać porządek w domku, uczęszczać na zajęcia sportowe i programowe. Po obiadokolacji wprowadzono jeszcze małe korekty w zakwaterowaniu.

Starsi chłopcy zaraz pobiegli ze swoim wychowawcą przywitać się z morzem., a p. kierownik zrobiła naradę z wychowawcami. Zwróciła im uwagę na najważniejsze sprawy tj.: zapoznanie się z informacjami zawartymi w karcie dziecka, zwłaszcza odnośnie jego zdrowia, uczenie ich jak zachowywać się przy stole, okazywanie im życzliwości i serdeczności, łagodzenie ich emocji, kontrolowanie porządku, bycie czujnym przez 24 godziny. Ponadto obowiązkiem wychowawcy jest prowadzenie na bieżąco dzienniczka i informowanie kierownika o wszystkich zdarzeniach.

Następnego dnia po przyjeździe, każdy uczestnik kolonii musiał się spotkać z panią pielęgniarką, która przeprowadziła z nim wywiad i dokładnie zapoznała się z jego kartą. Okazało się już na początku, że kilka dzieci jest przeziębionych i wymaga leczenia.

Po obiedzie dzieci miały niezwykłe spotkanie z panem, który przywiózł do Ośrodka swoje prywatne terrarium z egzotycznymi owadami i gadami, takimi jak: straszyki, patyczaki, karaluchy, kameleon, pająki, szarańcza, karaczany. Dzieci z wielkim zainteresowaniem słuchały ciekawostek z ich życia, mogły je dotknąć, a nawet za niewielkie pieniądze kupić patyczaka.

Następnego dnia wszystkie dzieci pojechały na historyczną imprezę plenerową „Oblężenie Malborka”, która miała miejsce wokół Muzeum Zamkowego.

Przed kolonistami jeszcze mnóstwo atrakcji. Program jest bardzo bogaty i urozmaicony. Oby tylko dopisała im pogoda.