W październiku jak co roku, zgodnie z kalendarzem liturgicznym, tygodniowe plany placówki zostały rozszerzone o nabożeństwa Różańcowe. 2-3 razy w tygodniu pod koniec zajęć uczestnicy udają się do kościoła po to, by wspólnie z innymi przeżywać Modlitwę Różańcową. Frekwencja w Parafii Zwiastowania Pańskiego nie była najlepsza, dlatego dzieci ze świetlicy wyznaczyły sobie za cel służyć przykładem i konsekwentną postawą. Hasłem przewodnim tej akcji są słowa: „Różaniec szkołą życia”. Na zajęciach grupowych uczestnicy przygotowują wspólny różaniec. Każdego tygodnia powstaje jedna dziesiątka. Na zakończenie zostanie wywieszony w budynku parafialnym.

Pogodna jesień zainspirowała wychowawców świetlicy do zorganizowania konkursu na jesienną dekorację. Każdego dnia przybywa pomysłów. Duże pole do popisu ma tutaj bujna wyobraźnia dzieci, której dają upust podczas tego zajęcia. Uczestnicy prześcigają się w pomysłach projektując fantazyjne stroiki i bukiety. Również wychowawcy aktywnie włączyli się w dzieło tworząc własne propozycje. Wszystkie jesienne „wariacje” ozdabiają świetlicę i umilają czas zarówno uczestnikom jak i pracownikom.

Od rozpoczęcia nowego roku szkolnego minęło już prawie dwa miesiące. Pozwoliło to wychowawcom na zorientowanie się w trudnościach uczestników. Sporo osób ma problemy z ortografią, matematyką (gimnazjaliści) oraz językiem francuskim (szczególnie te osoby, które dopiero od tego roku uczą się tego języka). Reedukacja prowadzona jest od początku września trzy razy w tygodniu dzięki czemu przynajmniej pewna grupa uczestników pracuje nad swoimi trudnościami szkolnymi. Natomiast z językiem francuskim było gorzej. Dopiero od połowy października znaleźliśmy wolontariuszkę, która zgodziła się pomóc. Słabe wyniki z tego przedmiotu niepokoiły wychowawców szczególnie gdy sami nie potrafili pomóc dzieciom. Perspektywa systematycznych spotkań dzieci z korepetytorką rodzi nadzieję, że będzie lepiej!

W ramach zagospodarowania czasu wolnego w październiku dzieci były w kinie na dwóch filmach: „W 80 dni dookoła świata” i „Rybkach z ferajny”. Opinie widzów były podzielone. Jedni pozytywnie oceniali pierwszy film, inni pochlebnie recenzowali drugi. Wszyscy zgodni byli co do jednego – film „W 80 dni…” był stanowczo za długi.