Wraz z nadejściem października jesień rozgościła się na dobre. Dla poprawy nastroju związanego z deszczową i zimną aurą wychowawcy organizowali nam ciekawe wyjścia i zajęcia w świetlicy.

Byliśmy na basenie, gdzie jak zawsze dobrze i bezpiecznie się bawiliśmy. Zostaliśmy nawet za to pochwaleni przez pana ratownika, który zwrócił także uwagę na coraz lepsze umiejętności pływackie. Byliśmy z siebie bardzo dumni. W dzień nauczyciela wybraliśmy się  do kina na film pt. „Sekretne życie zwierzaków domowych”. Opowiada on o grupce zwierząt żyjących w wieżowcu w Nowym Jorku. Po powrocie do świetlicy naszym zadaniem było połączenie się w kameralne zespoły i  wyszukanie w Internecie ciekawych wiadomości o tym mieście. Tym razem najciekawszą prezentację przygotowali najstarsi i to właśnie oni zostali nagrodzeni przez wychowawców książkami z wydawnictwa „Dwie Siostry”

Ponownie odwiedzili nas klerycy z Wyższego Metropolitarnego Seminarium Duchownego. Prowadzą z nami katechezę metodą warsztatową. W październiku poznaliśmy tajemnice różańca świętego. Poza tym kleryk Łukasz, który jest absolwentem studiów z zakresu matematyki z anielską cierpliwością próbuje przekonać niektórych z nas, że to całkiem łatwy i przydatny w życiu przedmiot.

Odwiedziliśmy też Fotoplastikon Warszawski. Mieliśmy okazje oglądać zdjęcia na wystawie pt. PKS-em po świecie. Widzieliśmy zdjęcia m.in. z Francji, Turcji, Włoch, Chorwacji, Litwy, Szwajcarii, Holandii, ale też z  Polski. Zdjęcia były stare, ale bardzo ładne. Każdy z nas był zachwycony pięknem przedstawionych zakątków.

Pod koniec miesiąca poszliśmy do kręgielni. z początku nie byliśmy przekonani do tego pomysłu, z obawy że kule będą zbyt ciężkie. W zespołach strącaliśmy kręgle, jeden po drugim. Zmęczeni i szczęśliwi wróciliśmy do świetlicy, gdzie czekały na nas nagrody za grę fair play.

W październiku zawitały do nas kolejne nowe gry i klocki. Natychmiast rozpoczęliśmy zabawę. Z kreatywnych klocków można było wykonać budowle i inne ciekawe rzeczy, takie jak: hawajska spódniczka, śmieszne przebrania czy roboty. Robiliśmy sobie zdjęcia i świetnie się bawiliśmy!