Caritas warszawska po raz drugi zorganizowała kolonie dla dzieci uzdolnionych muzycznie. Tegoroczny turnus, w którym uczestniczyło 71 kolonistów, 4 nauczycieli muzyki, 4 wychowawców i ksiądz Tadeusz Sowa odbył się w  dniach 7 -20 lipca w Lidzbarku Welskim w ośrodku „Pod lipami”, w otoczeniu lasu, w pobliżu jeziora.

Na początku turnusu, po zwiedzeniu Ośrodka, zakwaterowaniu, podzielono uczestników kolonii na grupy. Każda z nich wybrała dla siebie nazwę i zaprezentowała się na wieczornym spotkaniu.

Od godziny 7 do 22 poza jedna godziną, po obiedzie tzw. „świętego spokoju” dzieci nie miały ani chwili, aby się nudzić. Dosyć wcześnie, bo już o 7.00 budził ich hejnał. Potem była gimnastyka, modlitwa i o godz. 8.00 – śniadanie. Każdego dnia ( z wyjątkiem niedziel) przed południem odbywały się zajęcia muzyczne, taneczne, chóru i niekiedy plastyczne, a po południu sportowo-rekreacyjne, gra w piłkę i pływanie. Po kolacji uczestnicy kolonii popisywali się swoimi talentami. Odbyło się wieczorne spotkanie pod nazwą „Maraton uśmiechu”, na którym przedstawiano skecze, opowiadano dowcipy. Dzieci wzięły udział w konkursie piosenki religijnej, piosenki polskiej, w mini playback show i na zakończenie turnusu – w uroczystym koncercie. Były występy grupowe i indywidualne, instrumentalne i wokalne, chór i orkiestra. Były nagrody i wyróżnienia. Na zajęciach plastycznych przygotowywano prace na wystawę pt. „Uczynki Miłosierne”.

Dzieci zwiedziły Lidzbark i poznały jego 700 – letnią historię, były na wycieczce w Toruniu oraz na pieszej wędrówce wokół Jeziora Lidzbarskiego.

W czasie turnusu odbywały się rozgrywki sportowe Ligii Mistrzów w siatkówce. Było ognisko, przy którym śpiewano piosenki i oczywiście pieczono kiełbaski. Świetną atrakcją był konkurs „wiedzy wszelakiej” dotyczącej wiedzy z dziedziny muzyki, religii, przyrody i sportu oraz znajomości historii i zabytków Lidzbarka.

Szczególną rolę na koloniach odegrał ks. Tadeusz Sowa. To on przed kilkoma laty zainicjował powstanie warsztatów artystycznych przy parafii św. Anny w Piasecznie, z których rekrutowała się znaczna liczba uczestników kolonii. Każdego dnia, na zbiórce przed śniadaniem, odmawiał z kolonistami modlitwę, potem była czytana ewangelia i krótka katecheza na temat uczynków miłosiernych. Ksiądz przybliżał dzieciom postaci niektórych świętych np. Faustyny Kowalskiej, Maksymiliana Kolbego, Teresy z Lisieux. Wieczorem była msza święta, a dla chętnych spowiedź. Każda msza miała, z racji uzdolnień artystycznych uczestników, staranną oprawę muzyczną.

Rola księdza Tadeusza była nieoceniona. Okazywał dzieciom miłość, zainteresowanie ich problemami. Apelował, aby były dla siebie dobre, przebaczały sobie, pracowały nad negatywnymi emocjami, podawały sobie rękę przed mszą św. Ofiarował dzieciom różańce i obrazki Jezusa Miłosiernego. To wszystko sprawiało, że atmosfera była przyjazna a dzieci dla siebie wyrozumiałe. Potwierdzeniem tego jest także wypowiedz jednego z uczestników, który powiedział, że po raz pierwszy, na tych koloniach nikt się z niego nie śmiał, nikt mu nie dokuczał i nikt nie przeklinał. Wielką pracę wykonała też kadra muzyczna. Byli to absolwenci Akademii Muzycznej w Warszawie. To oni od kilku lat prowadzą warsztaty artystyczne w parafii św. Anny w Piasecznie. Dobrze układała się także współpraca między kadrą muzyków a wychowawcami co zaowocowało umiejętnością harmonijnego połączenia przyjemnego z pożytecznym : muzykowania z zajęciami dydaktycznymi i rekreacją.