Tu czas zwalnia, każda godzina ma swoją wagę, bowiem pacjentom z każdą chwilą  ich ubywa. I ten kończący się czas odczuwany jest wyraźnie. Na powierzchni niewielkiego oddziału krzątają się pielęgniarki i opiekunowie medyczni, fizjoterapeuci usadzają pacjentów na wózkach, w klimatycznym saloniku terapeuta zajęciowy prowadzi z chorymi warsztaty, lekarz, pochylony nad łóżkiem chorego waży słowa, wypowiadane do człowieka u kresu…

GN