W listopadzie odwiedziliśmy groby naszych bliskich, zapaliliśmy znicze. Pochyliliśmy głowy przy grobach bohaterów Powstania Warszawskiego oraz wszystkich tych, którzy oddali życie za naszą ojczyznę. W dnu święta narodowego 11 listopada wzięliśmy udział w paradzie wojskowej, podczas której mieliśmy okazję zobaczyć jak wygląda historyczny i współczesny żołnierz. Mimo chłodnej pogody, nasze policzki zaróżowiły się od emocji i wrażeń.

Listopadowa pogoda nie sprzyjała zabawom na świeżym powietrzu, dlatego też wykorzystaliśmy to, aby rozwijać nasze umiejętności grając w gry planszowe. Wykorzystując to, że nasza kadra powiększyła się o nowego wychowawce p. Marcina, organizowaliśmy wszelkiego rodzaju turnieje sportowe. Nie zapomnieliśmy o naszych starych zwyczajach, dlatego też dużo czasu spędzaliśmy na lodowisku.

Pamiętając o zbliżających się świętach Bożego Narodzenia pisaliśmy listy do Świętego Mikołaja, któremu powierzyliśmy nasze najskrytsze marzenia.

W czasie warsztatów kulinarnych dużo rozmawialiśmy o zdrowym stylu życia, jesiennych humorach a także o tym jak przetrwać jesienne słoty.

Od kilku lat naszą tradycją stały się biwaki świetlicowe. Społeczność świetlicowa ustaliła jakie zadania są do wykonania, aby zorganizować i uczestniczyć w biwaku. Następnie każdy z nas wybrał zadanie, które najbardziej odpowiadało jego możliwościom. Wszyscy znakomicie wywiązali się ze swoich obowiązków a więc biwak spełnił swoje zadania. Bawiliśmy się świetnie i już teraz czekamy na następny.

Spędzanie czasu w świetlicy wykorzystaliśmy na tworzenie jesiennych prac plastycznych, a na korytarzach pojawiły sie żółto-brązowo- pomarańczowe prace.

Jak zawsze służyliśmy pomocą w organizowaniu wszelkich działań Parafialnego Koła Caritas, dlatego też chcieliśmy podziękować p. Grażynie Musiatowicz za wsparcie i opiekę.