Maj, to czas, kiedy wszystko wokoło kwitnie, zieleni się, tętni życiem. Ciepłe wieczory sprzyjają wspólnym pogawędkom przy grillu, a weekendy stają się czasem majówkowych wypraw piknikowych. Jedną z takich majowych atrakcji stał się festyn rodzinny organizowany od wielu lat przez Parafię św. Małgorzaty w Łomiankach. Wspólnej zabawie w gronie rodziny i znajomych, przy dobrej muzyce i wielu atrakcjach przyświeca zawsze ten sam cel – rodzinne świętowanie czasu wolnego od zabiegania i trosk codzienności.

Przez te lata wiele się zmieniło – Łomianki stają się coraz piękniejsze, wciąż nowi mieszkańcy wybierają tę atrakcyjną podwarszawską miejscowość, aby się osiedlić, założyć rodzinę, wybudować dom w ciszy i z dala od zgiełku wielkiego miasta. Niestety należy zauważyć, że i tutaj dociera warszawski pęd codzienności. Szkoła, przedszkole, praca, zakupy – a jedyną okazją do chwili refleksji stają się coraz dłuższe korki. Emocje i nerwy burzą nie tylko harmonię wewnętrznego spokoju, ale również relacje z najbliższymi. Stąd tak chętnie wielu mieszkańców ostatni majowy weekend postanowiło spędzić z dala od zgiełku Warszawy, czy atrakcji hipermarketów.

Majówkowy festyn przy parafii św. Małgorzaty organizowany jest przez zespół osób działających na co dzień przy lokalnym oddziale Caritas. Rodzinna zabawa staje się więc nie tylko darem dla mieszkańców, ale również świętem tych, którzy w ciągu roku borykają się z ludzkimi biedami i troskami. Tutaj czas się na chwilę zatrzymał, usiedli przy domowych wypiekach, zasłuchani w muzykę, wpatrzeni w roześmiane buzie dzieci. Mogli pozostawić na boku  rodzinne problemy, a łzy były tu tylko oznaką wzruszenia widokiem trzymających się za ręce małżonków spacerujących z dziećmi.

Wiele się dziś mówi o wartości rodziny, jednak często pozostają tylko rzucane na wiatr słowa. Festyn rodzinny staje się namiastką tego, co może zbudować jedność, upomnieć się o wspólnotę, czy wyrwać odrobinę czasu na bycie ze sobą. Oczywiście to niewiele w skali całego życia, jednak wiele jak na dobry początek. Serce Łomianek bije coraz prędzej, warto więc wykorzystywać takie chwile, aby przywrócić właściwy rytm.

Jako miejscowy duszpasterz i opiekun Caritas, pragnę również zwrócić się ze słowami podziękowania wobec tych wszystkich, którzy zaangażowali się w przygotowanie i przebieg festynu. Dziękuje wolontariuszom, młodzieży z lokalnych szkół, a nade wszystko sponsorom, bez których niewiele byśmy zdziałali. Ważne jest również to, że w czasie, kiedy głoszone przez Kościół wartości neguje się i wyśmiewa – to właśnie Kościół stał się miejscem przywrócenia właściwego miejsca rodzinie i dobrej zabawie, bez używek i alkoholu.

Ks. Michał Turkowski